Recenzja i ocena gry Windforge na blogu dla graczy w portalu Meetplayer.

Komentarze · 457 Wyświetleń

Poniższy artykuł ma na celu zaprezentowania gry dostępniej na Steamie pod nazwą Windforge. Z recenzji dowiesz się czy jest fajna i czy warto ją kupić.


Dzisiaj chciał bym wam zaprezentować bardzo mało znaną grę 2D, jaką jest Windforge. Gra dostępna jest do pobrania na platformie Steam za cenę 35.99 zł.

W grze wcielamy się w pilota statku powietrznego zbudowanego z bloczków, którego zadaniem jest przetrwanie na planecie pełnej lewitujących gór. Naszym głównym priorytetem jest statek, możemy zbudować nowy lub modyfikować aktualny z dowolnego materiału budulcowego, może to być drewno, które jest bardzo lekkie, kosztem bardzo małej wytrzymałości na ogień i obrażenia fizyczne, można również zbudować statek ze skał, dzięki czemu będzie on dość wytrzymały ale za to ciężki, co wymagać będzie wielu śmigieł i generatorów aby mógł wzbić się w powietrze. Optymalnym rozwiązaniem był by drewniany statek z kamiennymi elementami, które najbardziej narażone są na ataki i uderzenia, tak na początku, bo w miarę jak eksplorujemy świat, tak będziemy zdobywać lepsze materiały, którymi ulepszymy nasz okręt.


Możemy również przeprowadzać abordaże bez uszkadzania statku wroga aby go później ukraść, jest to najlepsze rozwiązanie ze wszystkich, bo zaoszczędza nam czasu na wydobywaniu surowców i planowaniu konstrukcji, jednak załoga wrogiego okrętu może okazać się trudniejsza w pokonaniu niż zestrzelenie go z odległości, gdy tak się stanie i pozostanie ta druga opcja, wtedy najlepiej jest przeprowadzić bombardowanie nad jakąś górą, ponieważ statek, któremu przez przypadek uszkodzimy silniki lub śmigła, spadnie nam w otchłań, przez co nasz wysiłek idzie na marne, bo tracimy czas, łup i amunicję.

Świat gry Windforge posiada trzy biomy, ten najwyżej położony jest biomem pustynnym, znajdują się tam piaskowe góry, często można w nim spotkać deszcz meteorytów, który bardzo utrudnia rozgrywkę, gdy posiadamy statek zbudowany z łatwopalnych materiałów to nie mamy szans na spokojny lot bez ciągłych napraw, najlepiej ukryć się w jaskini lub pod górą aby go przeczekać i wylecieć jak będzie bezpiecznie, pamiętaj tylko, że jeden z najcenniejszych surowców w grze jakim jest heartstone, pozyskiwany jest tylko i wyłącznie z deszczów meteorytów...

Następnym biomem jest ten pomiędzy trzema w którym zaczynamy grę, jest najłatwiejszy i posiada najmniej cennych surowców. Nasz standardowy biom oddzielony jest od tego najwyższego, tunelem powietrznym w którym występuje stały wiatr kierunkowy, który wypycha nasz statek, lekko utrudniając manewry. W tunelu powietrznym bardzo często i chyba tylko tam, można znaleźć wrogi statek handlowy, który przewozi wielkie kontenery oleju, jest to chyba najcenniejszy przedmiot w grze, jednak bardzo trudno go zdobyć, ponieważ trzeba przejąć statek aby go zdemontować, a każda próba uszkodzenia, może spowodować eksplozję kontenerów i zniszczenie całego statku. Jednak gdy odzyskamy jego wrak to w łatwy sposób możemy naprawić zniszczone kontenery i je sprzedać, ponieważ do niczego innego nie są one potrzebne.



Ostatnim biomem jest biom gazowy, znajdujący się na samym dole, jeśli posiadamy nieszczelny statek lub otwarte włazy statku, to trujący gaz dostanie się do środka i po czasie nas zabije, możemy temu zaradzić i dobrze uszczelnić statek, jednak każdy strzał wrogiej jednostki może zrobić dziurę w poszyciu i dostanie się gazu, wtedy najlepiej jest stale naprawiać uszkodzenia oraz posiadać wybudowany oczyszczacz powietrza, który sprawdzi się też, gdy zamierzamy zamknąć się wewnątrz jaskini i bezpiecznie wydobywać surowce, pomocna też będzie maska gazowa, która spowolni utratę tlenu postaci.

W grze Windforge mamy dostępne cztery miasta, w których możemy kupić broń, amunicję oraz wiele cennych surowców, których możemy użyć do stworzenia czegoś nowego. W każdym mieście znajdziemy kupców, którzy mogą nam sprzedać gotowe przedmioty lub przepisy na ich zrobienie, wtedy lepiej przekalkulować czy opłaca się kupić działo do naszego statku lub ekwipunek dla postaci, czy może lepiej poświęcimy trochę czasu na wydobyciu surowców i stworzeniu danego przedmiotu w lepszej jakości, która zależy od poziomu mądrości postaci, można też te rzeczy uzyskać od wrogich jednostek, czyli broń można wykręcić z przejętego okrętu, a ekwipunek dla postaci od martwej załogi statku, jednak nie zawsze dostaniemy to czego akurat nam brakuje.

W Windforge poruszamy się standardowo WSAD, kto grał w Terrarię lub Starbound nie będzie miał problemów żeby się odnaleźć w świecie, jednak do gry dochodzi poruszanie się za pomocą harpuna, dzięki któremu mamy o wiele więcej zabawy, coś na styl harpuna łowczyni z gry Trine, ta sama zasada działania, możemy wszędzie dostać się o wiele łatwiej i szybciej, można go również przytwierdzić do wroga podczas abordażu aby zrzucić go w otchłań, można też przytwierdzić się do wrogiego potwora aby latać razem z nim.

Z czasem, gdy nasza mądrość będzie na bardzo wysokim poziomie, przytwierdzenie się harpunem do potwora da szansę, że go oswoimy, wtedy najlepiej użyć oswojonego stwora do ataku na wrogi okręt lub do wydobywania surowców, poza salwą z artylerii to jest to najszybszy sposób w całej grze na ich pozyskiwanie masowo, głównie jeśli chodzi o adamantyt, który jest bardzo wytrzymały na każdy sposób wydobycia i zajmuje wiele czasu na jego pozyskanie, tak więc oswojony kraken bez problemu sobie z nim poradzi, pamiętaj jednak, że krakeny występują w skażonej gazem strefie, należy zaopatrzyć się w sporą ilość butli z tlenem lub po prostu zabudować wykopaną jamę tak aby nie dostawał się do niej trujący gaz.

Te ważniejsze sprawy, które powinniście wiedzieć już opisałem, chyba nie mam nic do dodania, kto grał niech napisze swoje zdanie co myśli o tej grze, ja wczoraj ją skończyłem całą, a grałem w nią dawno temu, jednak nigdy nie mogłem przejść, bo za mało taktycznie podchodziłem do misji. Gdy ją skończyłem całą to grałem jeszcze tylko tak aby zdobyć odznaki na steama i zbudować sobie ciekawy statek 

Co negatywnego mogę powiedzieć o tej grze to żałuję, że nie jest dalej rozwijana, bo gra miała naprawdę potencjał, jest jedyną taką grą, a jej żywot się skończył, brakuje tu języka Polskiego, chociaż napisy by mogły być. Dodał bym też multiplayer, bo walka ze znajomymi z tak przyjemnym systemem destrukcji i skupieniu aby nie utracić ciągu statku i nie spaść w otchłań to było by coś, gra raczej by się tak szybko nie znudziła. Następne do czego mogę się przyczepić to uboga ilość misji, jest tylko jedna gówna i chyba dwie poboczne. Ostatnią rzeczą jest system losowo generowanych ruin, są one niepowtarzalne ale za to bardzo nudne, puste... już wolał bym żeby nie były generowane losowo, a żeby były ciekawsze. Samemu też można budować budynki ale nie wiem czy się zapisują, chyba tak.

Moja główna ocena jest taka, że gra przez pierwsze kilka godzin jest mega wciągająca i warta swojej ceny, później pozostaje chęć skończenia misji i poznania zakończenia, a na końcowym etapie gdy jest się bogatym i ma się wszystkie surowce, to pozostaje ciekawość jak skonstruowany przez siebie statek, sprawdzi się na polu walki i koniec, gra zaczyna zachodzić nudą jak każda inna w której straciliśmy cel grania, mam nadzieję, że wy tak szybko go nie stracicie :P

Do opisu dołączam screen, są tam moje dwa statki, ten od prawej zadokowany, stalowy, dość wytrzymały i ciężki, szybko pada gdy traci silniki lub śmigła, beznadziejny podczas deszczu meteorytów, bo dostaje po śmigłach i od razu traci wysokość, jest taki ciężki, że zanim skończę go naprawiać to już rozbijam się o jakąś skałę, a nawet jak naprawię to ciąg przywraca się za późno. Skradziony z pola walki i zmodyfikowany na swoje potrzeby, służył mi przez prawie całą grę.


Drugi statek zrobiłem dzisiaj z tytanu, jest tworzony od podstaw i prawie nic w nim nie ma, testowany tylko raz, prawie każdy element pochodzi od demontażu wrogiego okrętu, wygląda fajnie ale jest bardzo niepraktyczny, zdarza się, że własna artyleria podczas salwy trafia w poszycie statku, dodatkowo strzela pociskami, które wyrzucają mnóstwo małych pocisków i robię wielkie szkody samemu sobie. Karabiny maszynowe działają bez zarzutów. Plusy tego statku są takie, że jest bardzo lekki i szybki, a w miejscach, które są narażone na atak zamontowałem płyty z admantytu (to te fioletowe) bardzo wytrzymałe ale za ciężkie żebym mógł nimi pokryć cały statek, dodatkowo żadna wroga jednostka nie posiada w swoim statku poszycia z admantytu, tak więc jedyna droga pozyskania to trudne wydobycie i crafting, czyli jak większość cennych materiałów. Następny plus jest taki, że śmigła są trudno dostępne dla wroga, tak więc prawie wcale nie obrywają i nie ma potrzeby naprawy aby nie spaść w otchłań, silniki również dobrze zabezpieczone, świetnie też znosi deszcz meteorytów, tracę wtedy tylko dwa śmigła ale statek jest na tyle lekki, że pozostałe dają radę go uciągnąć, może to zasługa śmigła, które sam wycraftowałem z "chmurowego metalu", który w grze jest top pod względem wytrzymałości i lekkości, jednak na tyle ciężko go zrobić, że uzbierałem tylko na jedno śmigło... gdyby zrobić cały statek z takiego minerału to myślę, że nawet kraken miał by problem aby go przewiercić, prawdziwa technika to znaleźć dobry sposób aby craftować ten minerał masowo bez wysiłku, mi się to nie udało :P

To tyle, jak ktoś chce się pochwalić swoim statkiem to czekam na screen. Jak ktoś zna klona gry Windforge ale z multiplayerem to super jak napisze w komentarzach.

Autor recenzji: Pietq

https://meetplayer.com/Pietq

#windforge